Zawsze jestem na tak, dla idei sparingów.
Co do zasad - jeśli klan silniejszy od nas to jakiś limit punktowy, który zostawi bufor bezpieczeństwa, dla ewentualnych dezerterów. Jeśli równy - to do oporu.
Bez pożyczania sprzętu z zewnątrz, bez najemników i bez wykrwawiania.
Co do zasad - jeśli klan silniejszy od nas to jakiś limit punktowy, który zostawi bufor bezpieczeństwa, dla ewentualnych dezerterów. Jeśli równy - to do oporu.
Bez pożyczania sprzętu z zewnątrz, bez najemników i bez wykrwawiania.